Komórki chimeryczne w leczeniu choroby Duchenne’a

Prof. Maria Siemionow pracuje nad metodą, która może pomóc pacjentom z dystrofią typu Duchenne’a. Prof. Maria Siemionow, urodzona w Krotoszynie, a od połowy lat 80. mieszkająca i pracująca u USA, światową sławę zyskała dokonując – jako pierwsza w USA i czwarta na świecie – przeszczepu twarzy u pacjentki, która odniosła rozległe rany w wyniku postrzału z bliskiej odległości. Jej badania nad opracowaniem alternatywy dla leków immunosupresyjnych, które pacjenci po przeszczepach muszą przyjmować do końca życia, a które mają znaczące skutki uboczne, mogą okazać się przełomowe dla chorych na dystrofię typu Duchenne’a.

Dystrofie typu Duchenne'a (DMD) charakteryzują się zanikiem mięśni i są spowodowane mutacją genetyczną. Występują tylko u chłopców. Na początku dziecko rozwija się prawidłowo, a poblemy zaczynają się pojawiać między 3. i 6. rokiem życia. Dziecko nie biega, nie skacze, jego chód zaczyna przypominac chód kaczki. Następuje stopniowy zanik mięśni, uniemożliwiający najpierw poruszanie, potem oddychanie, a w końcu pracę serca.

W Polsce zarejestrowanych jest około 350 chorych chłopców, a na całym świecie jest 350 tys. pacjentów z tych schorzeniem. Choroba jest nieuleczalna, ale prace prf. Siemionow dają nadzieję na spowolnienie jej przebiegu, a tym samym przedłużenie życia pacjentów. Świadczą o tym wyniki badań przedklinicznych.

Prowadzone przez światowe koncerny farmaceutyczne badania nad opacowaniem leku na dystrofię typu Duchenne’a są mocno zaawansowane, jednak poszczególne terapie są z reguły adresowane tylko do pewnej grupy chorych. Z wynalazku prof. Siemionow będzie mógł natomiast - zdaniem Jakuba Barana, współzałożyciela Polskiego Banku Komórek Macierzystych (PBKM), jednego z inwestorów firmy Dystrogen, zajmującej się komercjalizacją projektu – skorzystać każdy pacjent z DMD, ponieważ terapia nie jest ukierunkowana na konkretną mutację genu.

Idea terapii polega na połączeniu komórki dawcy – zdrowego ojca (defekt genetyczny przenoszą tylko matki) i biorcy. W ten sposób naukowcy „oszukują” organizm chorego. Komórka chimeryczna, produkująca białko pod nazwą dystrofina (którego brak powoduje dystrofię) jest przez niego identyfikowana jako własna. Dostarczanie w ten sposób mięśniom dystrofiny ma spowolnić przedczesną utratę ich mobliności. Prof. Siemionow: „Nasza terapia chimeryczna zakłada, że będziemy mieli komórki pochodzące z biopsji mięśnia od zdrowego ojca chłopca oraz samego chłopca, który ma mięśnie dystroficzne, połączymy te komórki i będziemy stosowali terapię komórek chimerycznych ojciec-syn, nie wymagającą stosowania immunosupresji […] Co bardzo ważne, nastąpiła także poprawa funkcji mięśnia sercowego po podaniu doszpikowym komórek chimerycznych […] Stwierdziliśmy również, to najważniejsze, że terapia jest bezpieczna”.

Eksperymenty na myszach z chorobą Duchenne’a pokazały, że tak uzyskane komórki chimeryczne zagnieżdżają się w ich organizmie i produkują we włóknach mięśniowych aktywną dystrofinę. Wykazano też, że poprawiła się siła mięśni oraz tolerancja na zmęczenie 90 dni po domięśniowym podaniu komórek. Poddane terapii chimerycznej psy przeżyły ponad 15 miesięcy

Prof. Siemionow razem ze swoim synem Krisem Siemionowem postanowiła prowadzić badania kliniczne z udziałem dzieci w Polsce. Użyte w badaniach komórki chimeryczne zostaną przygotowane w Polskim Banku Komórek Macierzystych. Jak mówi prezes PBKM Jakub Baran, pierwsze w Polsce badania kliniczne na dzieciach z chorobą Duchenne’a przeprowadzi firma Dystrogen Therapeutics, która pokryje wszelkie koszty udziału pacjenta we wszystkich planowanych wizytach z nimi związanych. PBKM dysponuje niezbędnym do takich badań wysokiej klasy laboratorium i jest w stanie wytwarzać komórki w potrzebnych ilościach. J. Baran zwrócił też uwagę, że z punktu widzenia prawa testowana terapia to nie przeszczep komórek, lecz lek będący frakcją bardzo szczególnych komórek.

„Podanie dla pierwszych pacjentów chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne`a mamy zaplanowane na drugą połowę 2019 r.” – poinformowała PAP Marta Osęka z Dystrogen Therapeutics. Przedstawiciele firmy informują, że planowana jest rekrutacja 10 chłopców chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne’a w wieku od 5 do 15 lat, u których doszpikowo zostanie podany badany preparat. „Czas trwania eksperymentu przewiduje się na okres 2 lat, jednakże pacjent będzie pod obserwacją przez okres 12 miesięcy. Celem badania będzie zweryfikowanie poziomu bezpieczeństwa podanego produktu. Planuje się również ocenę polepszenia parametrów funkcjonalnych u poddanych badaniu pacjentów” - przekazała firma w przesłanym PAP komunikacie.