Zabawy w podróży

Podróżowanie jest ciekawe i kształci... niestety, trzeba wielu lat i wielu wyjazdów, zanim nasze dziecko będzie mogło powtórzyć to zdanie za nami. Przez pierwsze lata życia mały podróżnik będzie nudził się szybko monotonią jazdy. Pierwsze „daleko jeszcze?” mamy szansę usłyszeć jeszcze zanim za zakrętem zniknie tablica z nazwą naszej miejscowości – jeśli mamy pecha. Jeśli mamy szczęście, stanie się to 30 km dalej. 

Kiedy dojedziemy?

Pojmowanie czasu i jego upływu – tak jak rozumiemy je my, dorośli – dla małego dziecka jest abstrakcją. To, co dla nas jest chwilą, dla rozbrykanego dwulatka ciągnie się w wieczność. Jeśli dodamy do tego fakt przymusowego unieruchomienia w foteliku i pewną monotonię podróży – otrzymamy małego marudę na tylnym siedzeniu, który wszelkimi dostępnymi sposobami będzie starał się rozproszyć nudę i walczyć o chwilę naszej uwagi.

Warto dostosować plan podróży do codziennej aktywności naszego dziecka. Jeśli rankiem po przebudzeniu jest spokojne i wyciszone – to dobry moment na rozpoczęcie podróży. Zanim dziecko nabierze ochoty na zabawy wymagające dużej aktywności mamy szansę przejechać spory kawałek trasy – będzie można się zatrzymać wówczas na dłuższy postój i pozwolić dziecku rozruszać się podczas zwiedzania okolicy np. leśnego parkingu.

Zabawy dla małych dzieci

Niemowlę jest wymarzonym towarzyszem podróży – większość drogi najpewniej prześpi. Jednak już dziecko 1,5 rocznemu będziemy musieli zapewnić rozrywki, aby umilić czas podczas jazdy. Wyposażmy się w atrakcyjne zabawki – najlepiej interaktywne, takie, w których można coś przesunąć, nacisnąć, uruchomić. Na pewno sprawdzą się książeczki z okienkami, w których po otworzeniu kryje się dodatkowy szczegół obrazka. Przydać może się także kaseta/płyta CD z ulubionymi piosenkami i wierszykami. Nie dawajmy ich wszystkich od razu, bo dziecko szybko się nimi znudzi. Dla niektórych dzieci najlepszą zabawką na podróż samochodem jest kierownica, którą montuje się na plecach siedzenia przed fotelikiem dziecka – maluch może wtedy sam „kierować” pojazdem.

  • Zabawy paluszkowe sprawdzą się w każdej podróży – czy to pociągiem, samolotem czy samochodem (pod warunkiem oczywiście, że nie prowadzimy w tym samym czasie auta). To krótkie i łatwe do zapamiętania wierszyki, połączone z serią powtarzanych gestów.
  • Ence-pence, w której ręce? Chowamy w dłoni drobny przedmiot i zachęcamy dziecko, by wskazało miejsce ukrycia.
  • A kuku! Przykrywamy twarz dziecka pieluszką i odkrywamy, wołając „a kuku!”. Chować możemy też lalkę lub misia.
  • Co to jest? Rysujemy powoli rzeczy dziecku znane – domek, kota, rower. Jeszcze w trakcie rysowania zachęcamy do zgadywania, czym jest rysowany przez nas obiekt.
  • Bitwa na miny. Nic nie wywołuje takich salw śmiechu u dziecka jak rodzic strojący dziwne lub śmieszne miny. Zachęćmy dziecko do prób naśladowania naszej mimiki.
  • Odgłosy zwierząt. Zachęcamy dziecko do zgadywania nazw zwierząt po odgłosach, jakie wydają. Kto robi „miau”? Kto robi „muuuu”?
  • Teatrzyk. Zorganizujcie dziecku teatrzyk, w którym rolę aktorów będą pełnić małe lalki-pacynki lub dowolne inne zabawki.
  • Części ciała. Pobawcie się z dzieckiem w nazywanie różnych części ciała. Jeśli maluch już opanował tę wiedzę, pokazujcie np. brzuszek, pytając, czy to głowa – dziecko będzie się dobrze bawić zastanawiając się i poprawiając rodzica.
  • Niespodzianka. W pudełku o nieprzezroczystych ściankach chowamy jakiś przedmiot i zachęcamy dziecko, aby po odgłosie, jaki wydaje przy potrząsaniu spróbowało zgadnąć, co jest w środku.
  • Miś w podróży. Zachęć dziecko do opiekowania się w czasie jazdy zabawką. Misia czy lalkę można ubierać i rozbierać, nakarmić, ułożyć do snu, pokazywać krajobraz za oknem.


Zabawy dla przedszkolaków

  • Rysowanie może zająć przedszkolaka na dłuższą chwilę. Zachęcajmy, aby narysowało coś, co zobaczyło za oknem, albo to, jak wyobraża sobie miejsce, gdzie jedziemy. Pomocne może być też przygotowanie małych karteczek z narysowanymi „zadaniami” do narysowania, które dziecko może wybierać drogą losowania.
  • Kto pierwszy zobaczy... np. dom, zielony samochód, psa. Ta zabawa pozwala aktywnie obserwować okolicę.
  • Co zobaczę za chwilę? Poproś dziecko, aby zamknęło oczy i zgadło, co zobaczy, gdy je otworzy – np. miasto czy las.
  • Z dziećmi, które znają już litery, możemy bawić się w różnego rodzaju zabawy słowne. Na przykład: szukanie za oknem czegoś, czego nazwa zaczyna się od konkretnej litery alfabetu, albo ciągi wyrazowe – dziecko wymyśla słowo zaczynające się na tę literę, na której kończyło się słowo podane przez rodzica.
  • Zwracajmy uwagę przedszkolaka na znaki drogowe i opowiadajmy o ich znaczeniu. Potem zachęcajmy dziecko do rozpoznawania mijanych znaków.
  • Przewodnik wycieczki. Możemy wyrysować trasę, jaką mamy do przejechania, na kawałku kartki – a starsze dziecko zaopatrzyć w mapę. Zaznaczmy na niej kilka punktów w środku trasy – dziecko łatwiej zniesie monotonię podróży, jeśli będzie wiedziało, że niebawem pojawi się coś ciekawego, choćby miały to być tylko lody kupione na stacji benzynowej.


oprac. DA