Spacer do szkoły poprawia koncentrację uczniów

Niedługo przed godziną ósmą, każdego poranka oprócz weekendów, pod szkołami parkuje sznur samochodów. Kierowcy narzekają na brak miejsc parkingowych, korki i wszystkie inne plagi egipskie wczesnej godziny dnia roboczego. Wreszcie wszyscy uczniowie zostają przez swoich rodziców odprowadzeni z samochodu pod same drzwi szkoły - a niektórzy nawet do szatni. To częsty obrazek sprzed nie tylko polskich szkół. Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu Kopenhaskiego i Uniwersytetu Aarhus udowodnili, że poranny wysiłek, związany z koniecznością dotarcia do szkoły na własnych nogach lub na rowerze, bardzo pozytywnie wpływa na zdolność koncentracji na szkolnych zajęciach! 

Te wyniki zaskoczyły naukowców. Badanie, które objęło grupę ponad 19,5 tys. uczniów w wieku od 5 do 19 lat, miało na celu zbadanie wpływu spożywania posiłków na zdolność koncentracji podczas lekcji. A okazało się , że miało to znacznie mniejsze znaczenie w porównaniu z porannym spacerem na zajęcia.

- Poziom aktywności fizycznej przed rozpoczęciem lekcji był ściśle związany z poziomem koncentracji uczniów po upływie około czterech godzin. Większość osób po ćwiczeniach czuje się bardziej rześko, jednak zaskoczeniem jest to, że efekt może utrzymywać się tak długo – komentuje jeden z autorów badania, Niels Egelund.

Oczywiście, nie wszyscy mieszkamy w takiej odległości od szkoły, która pozwala dzieciom przebyć ten dystans pieszo. Może jednak czasami warto wysiąść z autobusu przystanek wcześniej lub zaparkować nasz samochód nieco dalej. Krótki spacer z dzieckiem pozytywnie wpłynie także na rodzica. A w tym drugim przypadku oszczędzimy też sobie nerwów z szukaniem parkingu tuż pod szkołą.

oprac. DA