Gorączka u małych dzieci

Podwyższona temperatura u dziecka to dla rodziców zawsze powód do niepokoju. Nie zawsze jednak musi być powodem natychmiastowego udania się do lekarza. Jakie mogą być powody podwyższonej temperatury u dzieci, jak ulżyć rozgorączkowanemu malcowi i wreszcie – czy i kiedy zbijać temperaturę?
Gorączka, przez wielu traktowana jak dopust, jest w rzeczywistości naturalną reakcją organizmu na różnorodne czynniki, które potencjalnie wywołują stany zapalne. Jako taka, jest pierwszą linią obrony organizmu i nie należy zbijać jej zawsze, gdy termometr pokaże choćby i dwie kreski więcej niż 36,6 stopni C. Lekka gorączka jest dowodem na to, że organizm się broni i nie powinniśmy przerywać tego procesu. Podwyższona lekko temperatura sprzyja mobilizacji sił obronnych organizmu – sprzyja ona namnażaniu naszych przeciwciał i limfocytów, zaś atakujące organizm bakterie i wirusy słabiej rozwijają się w takim środowisku. Niebezpieczna dla zdrowia jest dopiero wysoka i długo utrzymująca się gorączka.

Zakres temperatury ciała

  • 36-37 stopni C – temperatura prawidłowa
  • 37,1-38 stopni C – stan podgorączkowy, wymagający obserwacji dziecka
  • 38-38,5 stopni C – umiarkowana gorączka, dziecko należy schłodzić np. kompresami, można podać lek przeciwgorączkowy
  • powyżej 38,5 stopni C – wysoka gorączka, należy podać lek przeciwgorączkowy
  • powyżej 40 stopni C – należy niezwłocznie skonsultować stan dziecka z lekarzem.
Kupujemy termometr

Mało który rodzic przy pierwszym dziecku posiada w domu odpowiedni termometr. Nie jest to część wyprawki, o której pisze się w gazetach dla rodziców spodziewających się dziecka czy mówi na szkołach rodzenia. Jednak termometr jest niezbędny – a poniewierający się po naszej apteczce szklany termometr rtęciowy zdecydowanie nie będzie odpowiedni dla małego dziecka.

Termometry rtęciowe są bardzo dokładne – jednak ze względu na łatwość uszkodzenia i zawartość szkodliwej dla środowiska i zdrowia człowieka rtęci zostały wycofane ze sprzedaży zaleceniem Unii Europejskiej w 2009 r. Nie używajmy ich do mierzenia temperatury dziecku – zaopatrzmy się w jeden (lub więcej) modeli przystosowanych dla dzieci i bezpiecznych dla ich zdrowia.

Dobrym wyborem będzie termometr elektroniczny. Jest dość dokładny, koniec pomiaru sygnalizuje dźwiękiem, co jest bardzo wygodne. Dostępne są modele z miękką końcówką, przeznaczone specjalnie dla dzieci. Można nimi mierzyć temperaturę pod pachą, w ustach i w odbycie.

Termometr elektroniczny na podczerwień będzie dużym udogodnieniem dla rodziców ruchliwych dzieci, które trudno skłonić do nieruchomego siedzenia i niemanipulowania przy termometrze przez kilka minut, koniecznych do pomiaru temperatury. W tym przypadku pomiar trwa dosłownie kilka sekund, dokonuje się go w uchu dziecka. Ich wadą jest relatywnie wysoka cena.

Często polecane dla dzieci są termometry paskowe, którymi dokonuje się pomiaru poprzez przytknięcie do czoła dziecka. Ich zaletą jest niewątpliwa wygoda w użyciu – dają jednak bardzo niedokładne wyniki.

Na rynku dostępne są też termometry dla niemowląt w kształcie smoczka. Taki termometr będzie dobrym wyborem pod warunkiem, że nasze dziecko używa smoczka – inaczej po prostu go wypluje.

Mierzymy temperaturę


To jeden z wielkiej trójcy horrorów pielęgnacyjno-higienicznych, o istnieniu których nie miałem wcześniej pojęcia. Obcinanie paznokci, zakraplanie oczu i mierzenie temperatury właśnie.
Kamil, tata Maćka

Czas konieczny do prawidłowego pomiaru temperatury dla dorosłego to chwila. Dla dziecka, dodatkowo rozdrażnionego i zmęczonego gorączką – ta minuta czy dwie to wieczność. Powinniśmy skłonić dziecko do siedzenia lub leżenia względnie nieruchomo i do zaniechania prób manipulowania termometrem. Nie jest to łatwe i może nie udać się za pierwszym razem. Odczekajmy wtedy chwilę, aż dziecko się uspokoi, i powtórzmy pomiar. Część termometrów i miejsc mierzenia nimi temperatury wymaga unieruchomienia dziecka i najpewniej wzbudzi to u niego niepokój. Zaśpiewajmy dziecku piosenkę, opowiedzmy wierszyk – aby czas oczekiwania na wynik mu się nie dłużył. Dziecku powyżej 1 roku życia można też już próbować wytłumaczyć cały proces – demonstrując użycie termometru na sobie lub na lalce czy misiu.

Pamiętajmy, aby myć końcówki lub nakładki termometru przed i po badaniu. Stosujmy się do zaleceń producenta – jeśli w ulotce wskazano, że termometr nie nadaje się do pomiaru temperatury np. w ustach – nie używajmy go w ten sposób. Niewłaściwie używając termometr ryzykujemy nie tylko niedokładność pomiaru – możemy po prostu zrobić dziecku krzywdę.

Pomiar termometrem-smoczkiem lub takim, który pozwala na mierzenie temperatury na czole jest wygodny i stosunkowo prosty. Trudniejszy jest pomiar w ustach zwykłym termometrem w ustach, pod pachą lub w odbycie.

Przy mierzeniu temperatury w ustach końcówka termometru powinna spoczywać pod językiem dziecka, a usta powinny być zamknięte przez cały czas pomiaru. Należy odczekać z pomiarem minimum pół godziny od ostatniego posiłku. Mierzenie temperatury termomtrem standardowym w ustach sprawdzi się dopiero u dzieci w wieku przedszkolnym, które potrafią powstrzymać się od gryzienia i wypluwania końcówki. Dla niemowląt można zastosować termometr w smoczku.

Szybki i w miarę wygodny jest pomiar temperatury w uchu przy użyciu przystosowanego do tego celu termometru usznego na podczerwień. Czujnik termometru wprowadzamy delikatnie do zewnętrznego przewodu słuchowego. Wynik otrzymujemy już po 2-3 sekundach. Może on jednak zostać zafałszowany w przypadku, gdy w uchu dziecka zalega obfita wydzielina lub gdy dziecko ma zapalenie ucha.

Przyjmuje się, że najdokładniejsze wyniki daje u dzieci pomiar temperatury w odbytnicy. W tym celu należy rozebrać dziecko i wsunąć delikatnie oczyszczoną uprzednio końcówkę termometru do odbytnicy, unieruchamiając jednocześnie jego nóżki. Dobrze jest przed pomiarem podłożyć pod pupę dziecka pieluszkę lub ręcznik, gdyż wsunięcie termometru w odbytnicę może spowodować wypróżnienie. Nawet małe dziecko nie będzie zadowolone z przymusowego unieruchomienia – aby złagodzić protesty, dajmy mu do rączki atrakcyjną zabawkę, zaśpiewajmy piosenkę lub w inny sposób postarajmy się odwrócić jego uwagę od termometru. Po pomiarze pamiętajmy o dokładnym wymyciu termometru ciepłą wodą z mydłem. Pamiętajmy, że pomiar temperatury w odbytnicy daje wyniki o 0,5 stopnia C wyższe niż pomiary w innych częściach ciała – i taką wartość powinniśmy odjąć od pomiaru aby otrzymać prawidłowy wynik.

Pomiaru temperatury możemy dokonać też tradycyjnie pod pachą. Tutaj również dokładny pomiar wymaga unieruchomienia dziecka. Zwróćmy uwagę, czy skóra pod pachą jest sucha i czy końcówka termometru nie dotyka ubrania – najlepiej ściągnąć dziecku bluzkę z jednego ramienia dla pewności.

Pamiętajmy o ważnej zasadzie – każdego kolejnego pomiaru dokonujemy w tym samym miejscu co poprzedni, inaczej wyniki nie będą miarodajne!

Skąd ta gorączka?


Choć każdy skok temperatury u dziecka przyprawia rodziców o niepokój – stan podgorączkowy lub gorączka u małego dziecka nie zawsze jest objawem choroby. Wynika to między innymi z faktu, że dziecko nie ma jeszcze w pełni wykształconego systemu termoregulacji. Stąd też temperatura może zmieniać się z godziny na godzinę – i najczęściej będzie niższa rano, po nocnym wypoczynku, i wyższa wieczorem.

Pamiętajmy, że gorączka u noworodka lub małego niemowlęcia zawsze wymaga konsultacji z lekarzem. Natomiast u starszych dzieci sama gorączka – bez towarzyszących niepokojących objawów np. wymiotów, ostrej biegunki, stanów zaburzeń świadomości, duszności – może być przeleczona objawowo w domu, bez konieczności konsultacji z lekarzem.

Przyjrzyjmy się najczęstszym powodom gorączki u dzieci.
  • Intensywne ssanie. Niemowlę w trakcie i tuż po jedzeniu jest wyczuwalnie cieplejsze – może się wyraźnie spocić i nawet zaczerwienić. Jest to spowodowane wysiłkiem, jakim dla małego dziecka jest jedzenie. Mogą to zaobserwować szczególnie matki karmiące piersią – ponieważ ssanie piersi wymaga od niemowlęcia większego nakładu sił niż jedzenie z butelki.
  • Energiczna zabawa. Tak jak maratończyk podczas biegu czy ćwiczący na siłowni dorosły – energicznie bawiący się, biegający i zaglądający w każdy kąt malec może mieć chwilowo podwyższoną temperaturę.
  • Długi płacz również jest dla dziecka wysiłkiem, spotęgowanym dodatkowo przez negatywne emocje i może spowodować wzrost temperatury. Powinna ona spaść wkrótce po tym, jak uspokoimy dziecko.
  • Przegrzanie. Jednym z najczęstszych winowajców podwyższonej temperatury jest nieodpowiednie do panującej pogody, zbyt grube i ciepłe ubranie. Odziany w środku upalnego lata w kilka warstw, polarowe śpiochy i dodatkowo przykryty kocykiem niemowlak ma prawo się przegrzać. Ubierajmy dziecko odpowiednio do temperatury – przyjmuje się, że małe, niechodzące dziecko powinno mieć jedną warstwę ubrania więcej niż dorosły. Jeśli już doszło do przegrzania – zdejmijmy jedną warstwę ubranka i skontrolujmy za pół godziny, czy temperatura dziecka spadła do normy. W przypadku przegrzania spowodowanego zbyt ciepłym ubraniem, intensywnym ssaniem, płaczem lub wysiłkiem fizycznym nie ma konieczności konsultacji z lekarzem, jeżeli temperatura nie przekroczyła 38,5 stopnia C i szybko wróciła do normy.
  • Wyrzynanie zębów. Stan podgorączkowy lub gorączka jest obserwowany przez niektórych rodziców przy ząbkowaniu ich dzieci. Może się to zdarzyć szczególnie przy wyrzynaniu pierwszego zęba, wyrzynaniu zębów trzonowych lub w sytuacji, gdy kilka zębów wychodzi jednocześnie. Dobrze jest w tej sytuacji udać się na kontrolną wizytę u pediatry, bowiem przeciągająca się gorączka przy ząbkowaniu może świadczyć o dodatkowo rozwijającej się infekcji.  Bolesne objawy ząbkowania możemy łagodzić podając dziecku schłodzone gryzaczki, masując dziąsła i smarując je specjalnym żelem, możemy również podać lek przeciwbólowy lub przeciwgorączkowy przeznaczony dla dzieci.
  • Gorączka poszczepienna. Po szczepieniu możemy zaobserwować podwyższoną temperaturę u dziecka. Nie jest to objawem choroby – zawarte w szczepionce wirusy lub bakterie są martwe lub zbyt słabe, aby wywołać chorobę, ale dziecko może zareagować na nie podwyższoną temperaturą – do 38,5 stopni C – i zaczerwienieniem skóry w miejscu wkłucia. Wszystkie objawy reakcji po szczepionce powinny ustąpić w ciągu dwóch-trzech dni. Jeśli sę utrzymują – koniecznie udajmy się do lekarza.
  • Infekcja wirusowa i/lub bakteryjna. Jeśli nasze dziecko dopadnie przeziębienie, najpewniej katarowi i kaszlowi będzie towarzyszyć gorączka lub stan podgorączkowy. Przy infekcji wirusowej organizm dziecka powinien poradzić sobie sam – po 3-4 dniach gorączka opadnie i dziecko będzie zdrowe. Lekarz może przepisać dziecku środki łagodzące poszczególne objawy, zwłaszcza jeśli stan podgorączkowy przeszedł w gorączkę– np. środki przeciwgorączkowe w syropie lub czopkach, syrop na kaszel, krople do nosa itp. Antybiotyki są stosowane tylko w przypadku infekcji bakteryjnych. Postępujmy ściśle według zaleceń pediatry. Dbajmy o to, aby dziecko często piło – gorączka grozi odwodnieniem organizmu.
  • Zapalenie ucha. Jeśli zauważymy, że dziecko oprócz wysokiej gorączki skarży się na ból ucha (lub łapie się za ucho, trze nim o domowe sprzęty), nie chce jeść, koniecznie udajmy się do pediatry, nawet jeśli nie zaobserwowaliśmy wycieku ropnej wydzieliny z ucha. W przypadku zapalenia ucha konieczne jest szybkie działanie – nie bagatelizujmy problemu i nie odwlekajmy wizyty. Jeśli objawy wystąpiły w czasie, gdy przychodnia jest nieczynna, jedźmy do szpitala na ostry dyżur. Zapalenie ucha leczy się antybiotykiem – przepisaną kurację musimy przeprowadzić do końca według zaleceń lekarza.
  • Trzydniówka jest infekcją wirusową, która dotyka niemowlęta i małe dzieci. Pocieszające jest to, że tylko jeden raz – jej przechorowanie daje odporność już do końca życia. Objawem jest wysoka, sięgająca nawet 40 stopni C gorączka, która pojawia się nagle i równie nagle, po ok. 3 dniach opada. Na ciele dziecka pod koniec choroby pojawia się drobna, różowa, niepowodująca świądu wysypka. Ta infekcja wirusowa jest zaraźliwa – ale nie wymaga szczególnego leczenia – mimo wszystko udajmy się do pediatry. Mierzmy regularnie temperaturę dziecka, dbajmy o to, by często i dużo piło. Możemy podawać leki przeciwgorączkowe dla dzieci, aby złagodzić objawy.


Drgawki gorączkowe

U małych dzieci wysoka gorączka, szczególnie jeśli wzrost temperatury był nagły, może spowodować atak drgawek przypominający padaczkę. Zwykle trwa to kilka minut. Dziecko nagle zaczyna się trząść, sztywnieje, może wystąpić utrata kontaktu z otoczeniem oraz – czasami – ślinotok. Czasami nie występują drgawki – dziecko po prostu blednie, sinieje, zaczyna oddychać nieregularnie. Może wyglądać, jakby nie żyło i nic dziwnego, że trudno wtedy rodzicom zachować spokój.

Przede wszystkim, starajmy się nie dopuścić do nagłego wzrostu temperatury, który może spowodować drgawki. Jeśli już atak się zdarzył – nie zostawiajmy dziecka samego nawet na chwilę! Nie próbujmy go unieruchomić – trzymajmy je swobodnie w rekach lub połóżmy na płaskim podłożu, najlepiej na boku, aby nie zakrztusiło się śliną. Rozluźnijmy ubranko dziecko. Podczas ataku nie wkładajmy nic do ust dziecka, nie próbujmy go poić ani podawać doustnie żadnych leków. Jeśli serce dziecka cały czas bije – nie stosujmy masażu serca ani sztucznego oddychania – zaburzony oddech powinien sam wrócić do normy po kilku sekundach. Jeśli drgawki nie ustępują przez 5 minut – wezwijmy pogotowie. Koniecznie i jak najszybciej zgłośmy przypadek wystąpienia drgawek u dziecka swojemu pediatrze – skieruje on dziecko na badanie u neurologa, aby wykluczyć padaczkę,  może też zapisać lek przeciwdrgawkowy we wlewce doodbytniczej – na wypadek kolejnego ataku. Powinien on zawsze być pod ręką, zabierajmy go ze sobą na wszystkie wyjazdy.

Skłonność do drgawek gorączkowych wydaje się być uwarunkowana genetycznie – jeśli w naszej rodzinie były przypadki takiej reakcji na gorączce, należy czujnie obserwować przebieg gorączki u dziecka. Drgawkom gorączkowym sprzyja też wiek poniżej 15 miesiąca życia. Skłonność do drgawek gorączkowych mija z wiekiem – raczej nie występują już one u dzieci powyżej 5 roku życia.

Ważne!

Pamiętajmy o tym, że niezależenie od przyczyny gorączki, dziecko musi przy niej często i dużo pić. Gorączkujące dziecko może stracić apetyt – stosujmy lekką, łatwostrawną dietę. Możemy stosować chłodne kompresy lub krótką kąpiel o temperaturze o1-2 stopnia C mniejszej niż temperatura ciała dziecka. Jeśli stosujemy lek przeciwgorączkowy – nie czekajmy z podaniem kolejnej dawki aż gorączka wzrośnie – wysoki skok temperatury może doprowadzić do drgawek gorączkowych. Preparatu przeciwgorączkowe stosujmy w zaleconych dawkach i regularnych, zaleconych odstępach czasu. Nie zmniejszajmy dawek – mniejsza ilość preparatu będzie po prostu nieskuteczna. Bezwzględnie nie podawajmy dziecku preparatów przeznaczonych dla dorosłych! Dzieciom do 12. roku życia nie wolno podawać kwasu acetylosalicylowego, czyli popularnej aspiryny – może ona spowodować prowadzący do trwałej niepełnosprawności lub nawet śmierci zespół Rey'a.

oprac. Dagmara Adwentowska