Wybierz sekcję

Listopad 2010Grudzień 2010Styczeń 2011Luty 2011Marzec 2011Kwiecień 2011Maj 2011Czerwiec 2011Lipiec 2011Sierpień 2011Wrzesień 2011Październik 2011listopad 2011Grudzień 2011Styczeń 2012Luty 2012Marzec 2012kwiecień 2012Maj 2012Czerwiec 2012Lipiec 2012Sierpień 2012Wrzesień 2012Październik 2012Listopad 2012Grudzień 2012Styczeń 2013Luty 2013Marzec 2013KwiecieńMaj 2013Czerwiec 2013Lipiec 2013Sierpień 2013Wrzesień 2013Październik 2013Listopad 2013Grudzień 2013Styczeń 2014Luty 2014Marzec 2014Kwiecień 2014Czerwiec 2014Lipiec2014Sierpień 2014Grudzień 2014Styczeń 2015Luty 2015Marzec 2015Kwiecień 2015Czerwiec 2015listopad 2015Grudzień 2015Kwiecień 2016maj 2016Grudzień 2016Styczeń 2017Luty 2017kwiecień 2017Listopad 2017Grudzień 2017Wrzesień 2018Październik 2018Listopad 2018Grudzień 2018Styczeń 2019Luty 2019Marzec 2019Kwiecień 2019Maj 2019Lipiec 2019październik 2019Grudzień 2019Styczeń 2010

Psycholog o depresji u mężczyzn

Depresja u mężczyzn jest zjawiskiem niedocenianym, zarówno pod względem powszechności występowania, jak i powagi zaburzenia – uważa psycholog Marta Bryk. Referat poświęcony temu tematowi wygłosiła na konferencji "Przemoc, depresja, świadomość", zorganizowanej w Warszawie pod koniec maja przez Stowarzyszenie Profilaktyki Depresji "ISKRA".

Zdjęcie: hotblack, www.xchng.huUważa się, że depresja to choroba, która dotyka głównie kobiet - mężczyźni chorują na nią dwa razy rzadziej. Jednak Marta Bryk zaznaczyła, że może mieć to duży związek z trudnością mężczyzn do przyznania się do depresji zarówno przed innymi, jak i przed samymi sobą. Depresja postrzegana jest jako słabość, na którą mężczyzna nie powinien sobie pozwolić, problem, z którym nie potrafi sobie poradzić i zagrożenie dla jego poczucia męskości.

"Depresja u mężczyzn jest przede wszystkim dużo rzadziej diagnozowana, dlatego, że mężczyźni się z nią kryją, nie przyznają się ani przed sobą, ani przed rodziną do dolegliwości. Bardzo często też maskują swoją depresję na różne sposoby" – oceniła Marta Bryk.

Niechęć do szukania pomocy jest następstwem powszechnie panujących stereotypów i różnic w wychowaniu dziewczynek i chłopców. Mężczyźni od małego są uczeni, że powinni być silni i zaradni, nie mogą okazywać słabości. W dzieciństwie pozwala im się płakać przez znacznie krótszy okres niż dziewczynkom, które mają przyzwolenie na otwarte okazywanie smutku. W dodatku rodzice przeprowadzają z chłopcami mniej rozmów, zadają mniej pytań, a raczej wolą wydawać im polecenia lub zachęcać do wykonywania zadań.

"Mężczyzna cierpi podwójnie. Z jednej strony w związku z tym, że pojawiła się u niego depresja, a z drugiej strony, bo jako mężczyzna uważa, że powinien sobie z tą depresją poradzić, a skoro sobie nie radzi, to w ogóle jest do niczego" – przekonywała prelegentka.

Kolejnym utrudnieniem, jakie napotykają na swojej drodze mężczyźni, jest mniejsza zdolność do mówienia o uczuciach. Kobietom dużo łatwiej jest werbalizować swoje emocje, gdyż mają dobre połączenie między prawą (odpowiedzialną za emocje) i lewą (odpowiedzialną za możliwość mówienia) półkulą mózgu. U mężczyzn obie półkule funkcjonują w większym stopniu osobno, przez co nastawieni są bardziej zadaniowo i trudno rozmawiać im o tym, co czują.

Jak zauważyła Bryk, depresja u mężczyzn przebiega nieco inaczej niż u kobiet. Rzadko odczuwają oni spadek nastroju, smutek. Pierwszymi objawami, które da się u nich zaobserwować to dolegliwości somatyczne: bóle głowy, mięśni, brzucha, zmęczenie, bezsenność, brak apetytu. Bardzo często pojawia się też drażliwość, nagłe wybuchy złości i agresywność. W głębszych stadiach choroby zanika chęć do życia, wykonywania jakichkolwiek czynności. Mężczyzna nie jest zdolny do pracy, wycofuje się z życia społecznego, unika kontaktów z rodziną i przyjaciółmi, nie jest zainteresowany seksem. Charakterystycznym elementem jest towarzyszące mu silne poczucie winy, które łatwo może doprowadzić do prób samobójczych.

Dość częstym zjawiskiem u mężczyzn cierpiących na depresję jest podejmowanie działań destrukcyjnych, czyli przeważnie sięganie po alkohol. Marta Bryk podkreśliła, że alkoholizm i depresja to silnie powiązane ze sobą choroby. "Alkohol to i przyczyna i skutek" – powiedziała. Mężczyzna może zacząć pić, bo mu źle, ale może się też okazać, że wpadł w depresję z powodu swojego alkoholizmu.

Zdaniem psycholog są dwa podstawowe czynniki, które mogą doprowadzić mężczyzn do depresji. Pierwszy z nich to relacje z najbliższymi, w skład których mogą wchodzić problemy w małżeństwie, separacja i rozwód (często związany z utratą praw do opieki nad dziećmi i koniecznością zmiany miejsca zamieszkania). Drugi czynniki jest powiązany z pracą. Depresję wywołać może zarówno utrata pracy, jak i brak spodziewanego awansu, czy przesunięcie na niższe stanowisko.

"Dla mężczyzny praca bardzo często jest jakby podstawą poczucia własnej wartości, podstawą wysokiej samooceny" - zaznaczyła prelegentka.

Mężczyźni czasem doświadczają depresji po urodzeniu dziecka przez partnerkę. Wynika to z subiektywnego poczucia odsunięcia na dalszy plan, odrzucenia i zaniedbania.

Marta Bryk dała wskazówki, jak pomóc mężczyźnie, u którego podejrzewamy wystąpienie epizodu depresji. Przekonywała, że najważniejsza jest cierpliwość i delikatność. "Nie warto mówić: weź się w garść, weź się za siebie... Ważne jest przekonywanie, że depresja nie świadczy o słabości. Jest to po prostu choroba" - zaznaczyła. Psycholog namawiała do szukania pomocy u specjalisty.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce, foto: hotblack, www.xchng.hu