Progesteron w walce z dziecięcym nowotworem

Neuroblastoma – groźny nowotwór występujący u dzieci, może być skutecznie zwalczany wysokimi dawkami żeńskiego hormonu, progesteronu – donoszą naukowcy z Emory University w Atlancie. Badania, które zostały przeprowadzone m. in. na myszach, pokazują, że metoda ta jednocześnie oszczędza zdrowe komórki zaatakowanego przez nowotwór organizmu.

Neuroblastoma, znana również jako nerwiak płodowy, jest nowotworem złośliwym, powstającym w komórkach układu nerwowego, neuroblastach. Połowa diagnoz dotyczy dzieci poniżej 2 roku życia, jest to najczęstszy nowotwór występujący wśród niemowląt.

Choroba lokuje się przeważnie w rdzeniu nadnerczy, którego komórki produkują dwa hormony – noradrenalinę i adrenalinę lub we współczulnych zwojach nerwowych w jamie brzusznej. Może jednak rozwinąć się także w klatce piersiowej, zwojach szyjnych czy pod skórą – w postaci małych guzków o sinym kolorze.

Neuroblastoma może charakteryzować się szerokim spektrum objawów. Może wystąpić spadek masy ciała, senność, bladość, osłabienie, drażliwość, nadciśnienie tętnicze, anemia, zaparcia, nudności, biegunki, bóle brzucha, zastój moczu, skrzywienie kręgosłupa, uszkodzenie współczulnego unerwienia oka (zespół Hornera), problemy z narządem wzroku, takie jak krwawienie do siatkówki, obrzęk powiek i spojówek, zez.

Sposób leczenia choroby zależy od stopnia zaawansowania choroby. W mniej zaawansowanych stadiach stosuje się leczenie chirurgiczne, w bardziej zaawansowanych dołączana jest również chemii- i radioterapię. Naukowcy poszukują jednak nowych metod, które zwiększyłyby skuteczność leczenia oraz zmniejszyły efekty uboczne.

Zespół z Emory University pod kierunkiem prof. Dona Steina zaczął testować progesteron zachęcony swoim wcześniejszym odkryciem, że hormon ten chroni przed uszkodzeniem zdrowe komórki nerwowe narażone na stres po urazie mózgu. W najnowszych badaniach prof. Stein zaobserwowano, że progesteron o połowę spowalnia wzrost guzów neuroblastomy u myszy w czasie ośmiu dni. Jednocześnie, nie stwierdzono, aby szkodził zdrowym neuronom i ogólnemu zdrowiu zwierząt. Dalsze testy pokazały, że hormon obniża poziom produkcji związków pobudzających wzrost nowych naczyń krwionośnych w komórkach nowotworowych, które odżywiają guza i wspomagają w tworzeniu przerzutów do innych tkanek.

Z kolei badania prowadzone w innej placówce pokazały, że niskie dawki progesteronu 9niższe niż najskuteczniejsza dawka stosowana przez dr Steina i jego kolegów) przyspieszają wzrost guza. Dlatego też naukowcy z Emory Universuty zalecają stosowanie wysokich dawek tego hormonu. Ustalenie optymalnych ilości substancji, podobnie jak sposobu zastosowania (długość terapii, połączenie z innymi formami leczenia) wymagają jednak dalszych badań. Naukowcy zastrzegają, że jeśli progesteron miałby być stosowany w terapii małych pacjentów z neuroblastomą trzeba również lepiej rozpoznać negatywne konsekwencje takiego leczenia.

Specjaliści z Emory University planują w przyszłości sprawdzić również, czy hormon może hamować wzrost innych nowotworów wywodzących się z tkanki nerwowej, np. glejaka (łac. glioblastoma) czy gwiaździaka (łac. astrocytoma).

Oprac. DO

Źródło: PAP Nauka w Polsce